Jaśnie Pani Kotka

 

Może nie jest to normalne, ale trzymam w pokoju doniczki z papryką, fasolą i jakimiś kwiatami, nazwy nie pamiętam, ale były to 2 najtańsze gatunki z Castoramy. Stoją sobie pod grzejnikiem, co skutkuje jedną małą papryczką i zawiązkami listków na drugim krzaku. A moja paniusia, która sobie pewnie poduszeczki poparzyła wylegując się na grzejniku, postanowiła zmienić lokalizację. Przesunęła sobie skrzynkę większą i cięższą niż ona sama (powiedzcie, jak ona to zrobiła?) i wcisnęła się w powstały trójkąt. A jak do niej mówię, to udaje, że mnie nie widzi i liczy wgłębienia w kaloryferze. Co za szelma.

Reklamy