Monthly Archive: Luty, 2013

O hienie

Jeden kolega z pracy został dziś zwolniony ze skutkiem natychmiastowym. Inny kolega, zresztą jego bardzo dobry kumpel, opowiada, że w pierwszym smsie mu pogratulował, zaś w drugim oznajmił, że bierze jego fotel (zajebiście… Czytaj dalej

Opiekunka do psa

Koleżanka z pracy musiała wcześniej wyjść. Dlaczego? – Od niedawna mam małego pieska i jego o p i e k u n k a  musi dzisiaj wcześniej wyjść. A opiekunka do kota ile… Czytaj dalej

Dzisiaj będzie o psach

Wracając do domu mijaliśmy pana wyprowadzającego na spacer yorka. Coś było w tym yorku innego. Przyglądałam się, przyglądałam, w końcu pytam J.: – Czy ten pies miał tylko trzy łapki? – Tak. –… Czytaj dalej

Wpis na cześć naszej Małej Cholery z okazji Światowego Dnia Kota

Przez przypadek dowiedziałam się, że dzisiaj jest Światowy Dzień Kota, więc postanowiłam zrobić przyjemność naszemu zwierzęciu i napisać post o tym, jakim to ekonomicznym pupilem jest kot. Wszystko się zaczęło od tego, że… Czytaj dalej

Dzisiaj wszyscy jesteśmy papieżami

J: Loguję się na tweettera i wpisuję J(imię) M(nazwisko) i wyświetliło mi „habemus”. A wcześniej w pracy, gdy już poznałyśmy wiadomość dnia, koleżanka pisze maila do naszych przyjaciół w niemieckiej centrali firmy. Pyta… Czytaj dalej

A czy Ty chciałbyś się upić w Urzędzie Miejskim?

We Wrocławiu jest lokal, który nazywa się Ambasada. Jakiś czas temu kuzyn J. pyta się nas: – Byliście w Ambasadzie? J.: – Ale po co? Wówczas J. został uświadomiony, że nie chodzi o… Czytaj dalej

Campo di Fiori a sprawa bruschett, czyli włoska trudny język

Już jadąc na wakacje do najlepszego miejsca na świecie wiedziałam, że muszę spróbować prawdziwych włoskich niokki. Właśnie, niokki, bo jeśli powiedziałabym gnoczi, to mogłabym nie dostać obiadu. Albo, o zgrozo, dostać do zjedzenia… Czytaj dalej

Styczeń

Styczeń rozpoczął się pokazem własnoręcznie odpalanych fajerwerków (37-strzałowiec to jest COŚ), następnie zaskoczył wszystkich opadami śniegu. Sejm odrzucił wszystkie trzy projekty ustaw o związkach partnerskich, ja przy tej okazji straciłam resztę złudzen jeśli… Czytaj dalej

Oddaj komputera!

Mamy w domu tylko jeden komputer, nie należy on do mnie, niestety. Ale J. czasem musi wstać, żeby zrobić sobie herbatę lub załatwić inne potrzeby, dzięki temu wciąż mam dostęp do internetu. A… Czytaj dalej