A czy Ty chciałbyś się upić w Urzędzie Miejskim?

We Wrocławiu jest lokal, który nazywa się Ambasada.

Jakiś czas temu kuzyn J. pyta się nas:
– Byliście w Ambasadzie?
J.: – Ale po co?
Wówczas J. został uświadomiony, że nie chodzi o Ambasadę Stanów Zjednoczonych w Warszawie ani żadną inną.

Kilka tygodni później opowiadam, że koleżanka bardzo chwaliła Ambasadę i że shoty są tam po 5 zł.
J: Ale gdzie? W AMBASADZIE?
Ja: Tak, w Ambasadzie, w LOKALU. Jest taki we Wrocławiu.
J: Jaka głupia nazwa :/ Może założymy knajpę i nazwiemy ją Urząd Miejski :/

Reklamy