Monthly Archive: Marzec, 2013

W moim modernistycznym domu

We Wrocławiu mamy podobno jedyne w Polsce Muzeum Architektury. Co prawda nazwisko zobowiązuje, ale niestety architektem nie jestem, za to lubię przeglądać sobie artykuły o tym, co się buduje, głównie we Wrocławiu. Głosuję… Czytaj dalej

Czy jesteście absolutnie pewni, że chcecie wiedzieć?

Uwaga, spoiler „Gry o tron”. Pytam się uprzejmie J.: – A Theon przeżył czy nie przeżył? … Haloo….. Przeżył czy nie przeżył? – Chcesz wiedzieć? – Tak. – Naprawdę? – TAAAK!   –… Czytaj dalej

Łatwa, łatwiejsza…

Uwielbiam drewniane zabawki-łamigłówki, choć na ogół bez wzajemności. – To jest najłatwiejsza łamigłówka świata – powiedziałam, gdy udało mi się ułożyć jedną z nich. – Nieprawda – odparł J. – Najłatwiejsza łamigłówka świata… Czytaj dalej

Twój przyjaciel Bajm

J.: Wiesz, kto mnie zaprosił do kręgu na Google+? Ja: Kto? J.: BAJM! Ja: Co? J.: No Bajm, ten od Beaty! Przecież ja ich nawet nie lubię! Miesiąc później J.: Dlaczego ten cholerny… Czytaj dalej

Być jak Kazimierz Deyna

Wbrew powszechnie panującej opinii, Polakom udaje się od czasu do czasu nakręcić dobry film. Najczęściej dobry polski film = bardzo poważny i bardzo dramatyczny obraz, taki jak „Plac Zbawiciela”, „Róża” lub „Obława”, ale… Czytaj dalej

Nawet nie słyszałem, że to zrymowałem

J: Jaka jest pogoda jutro? i po chwili: Dlaczego jest mi tak smutno? Ja: Dlaczego mówisz wierszem? J: Wierszem? Nawet nie słyszałem, że to zrymowałem.

Dorośli z Wrocławia kochają Dzieci z Bullerbyn

„Dzieci z Bullerbyn” to chyba najlepsza książka dla dzieci – najlepsza na świecie. Od dawna mam ochotę sięgnąć po nią ponownie, bo choć czytałam ją z 8 razy, to jednak było to bardzo… Czytaj dalej

Kobieco

Są takie panie, które nie lubią Dnia Kobiet. Ja do nich nie należę. Spodobały mi się goździki i rajstopy od kolegów w pracy, życzenia „sukcesów zawodowych” od Najprawdopodobniej Mojego Przyszłego Szefa, który jeszcze… Czytaj dalej

Bożenki, kucyki i osły

– Co tam masz? – Kupiłam grzanki do zupy – Bożenki do zupy? No i już sobie zwizualizowaliśmy małe biedne zasuszone Bożenki. A że J. lubi się nade mną poznęcać, to pyta: –… Czytaj dalej

Luty

Takiego miesiąca jak luty nie było od wieków. Po pierwsze abdykował papież, po drugie odżyłam pod względem społecznym. Zaliczyłam spotkanie absolwentów LO, odświeżenie znajomości z koleżanką ze szkolnej ławy, z którą dawno już… Czytaj dalej