Nowa szafa

Od jakiegoś czasu mamy szafę. Gdy ją zamawialiśmy, tak się zakręciliśmy – my (tzn. J., nie ja!) albo pan stolarz, że w projekcie nie zostało uwzględnione lustro, tylko zwykła płyta. Na szczęście wcześnie się zorientowaliśmy i pan stolarz poprawił zlecenie w stolarni.

J: Ale byśmy się zdziwili po zamontowaniu!
Ja: Ooo, nie chcę o tym nawet myśleć!
J: Miałbym niezłą awanturę. Ukrzyżowałabyś mnie na tej płycie. Twój tato by przyjechał i się zapytał, o co chodzi, a Ty byś powiedziała: nie zamówił lustra, to teraz wisi i codziennie mi mówi, że pięknie wyglądam.

Za dużo „Pokłosia„.

Advertisements