Monthly Archive: Maj, 2013

Gwiazda versus GIODO // Star versus GIODO

Nie wiem, czy każdy tak ma, ale wszędzie, gdzie bym się nie znalazła, na każdym szczeblu nauki, czy to podstawówka, liceum, jedne studia, drugie i podyplomówka, zawsze, ale to zawsze znalazła się w… Czytaj dalej

Zrodzona w Burzy i Złota Korona

Ja: Daenerys tak ładnie się nazywa – Daenerys Targaryen Zrodzona w Burzy (Stormborn)… A jaki miał przydomek Vinerys*? J.:  Yy, nie pamiętam. Ale pod koniec miał chyba Vinerys Złota Korona. * Psychopatyczny brat… Czytaj dalej

Jeśli się starzeć, to w „Kwartecie”

Dom spokojnej starości to swego czasu był dosyć popularny straszak na osoby bezdzietne, bo mawiano, że jeśli ktoś nie ma dzieci, to na pewno skończy w domu starców (a oczywiście ten, kto ma,… Czytaj dalej

Dzień Restauracji przed Nocą Muzeów

18 maja wypadła tegoroczna Noc Muzeów. Niestety nie dla mnie takie atrakcje, bo ani tłumów nie lubię, ani kolejek, ani organizm przyzwyczajony nie jest do funkcjonowania w godzinach nocnych. Po 22 jeśli jeszcze… Czytaj dalej

Studwudziestokrotność

Praca, przerwa na ploty i żale, zwierza się szefowa: A mieszkanie to się w ogóle nie opłaca. Dostałam pismo o podwyżce opłat za użytkowanie wieczyste. Opłata wzrosła studwudziestokrotnie (120x)! Było 120, a teraz… Czytaj dalej

Pierwsza Komunia, pierwszy faks

Wybieramy się na Komunię do kuzynki J., a wiadomo, co się z tym wiąże.  Ostatni raz na Komunii, nie licząc swojej własnej, byłam w 1991 roku, więc w kwestii prezentów trzeba było się… Czytaj dalej

E-pecik

Celem walki z nałogiem nikotynowym, który potępiam, J. kupił sobie e-pecika. Dał spróbować. Nie było to fajne. – Niedobrze mi! Czuję, że coś mi w płucach zalega! – Mówiłem, żebyś się nie zaciągała!… Czytaj dalej

Paranoje para moje

Jak już wspominałam dorobiliśmy się w końcu szafy. Szafa jest magiczna, mieści się w niej cała Narnia. Jest tam milion półek i miliard metrów sześciennych na wszystkie moje pierdółki i całkiem duże pierdoły.… Czytaj dalej

Piękny obraz o niewidzeniu, czyli „Imagine”

Ze wszystkich niepełnosprawności, jakie mogą mnie spotkać, najbardziej obawiam się utraty wzroku. Wydaje mi się, że niezdolność widzenia bardzo podkopuje nasze poczucie bezpieczeństwa. Cały świat nagle staje się zupełnie obcy, a na każdym… Czytaj dalej

Kwiecień

Kwiecień minął szybko. Pewnie dlatego, że zaczął się mniej więcej dwa tygodnie temu, wcześniej mieliśmy co najwyżej późny luty. Rozpoczął się lanym poniedziałkiem, kiedy to woda wychlupywana z wiadra zamarzała, zanim dotarła do… Czytaj dalej