Monthly Archive: Czerwiec, 2013

Węgierska Kawalkada

Tydzień temu w sobotę, zupełnie przypadkiem, po drodze dokądś tam, odwiedziliśmy z J. wrocławski Rynek. Stały tam charakterystyczne budki z mydłem i powidłem (dosłownie), ale pomyślałam – nihil novi, stoją tam 2 razy… Czytaj dalej

O ironio!

Wychodzimy w odwiedziny, do J, rodziny zresztą. Jesteśmy już gotowi, ale to co widzę, niespecjalnie mi się podoba. – Wyprasowałbyś koszulkę. – Którą? – Hmmm, nie wiem, może tę, którą miałeś na sobie… Czytaj dalej

Podróże z Kaśką

Jedziemy sobie pociągiem Bolko, to jest Regio Express, więc warunki zaskakująco przyjemne – w obie strony mieliśmy przyjemność podróżować w wagonie bezprzedziałowym, ale nie tym z ceratowymi kanapami, gdzie się siedzi na przeciwko… Czytaj dalej

Owad, owulacja, okres

Gramy w grę „5 sekund”, która polega na tym, że w ciągu tytułowych 5 sekund trzeba udzielić 3 poprawnych odpowiedzi na zadane pytanie. J. ma wymienić 3 rzeczy na „o”: owad, owulacja i… Czytaj dalej

A jak Ty rozumiesz „dwa dziesięć?”

Ja i koleżanka wychodzimy z pracy. Jeszcze na parkingu podchodzi do nas pan i pyta: Przepraszam panie, dwa dziesięć? Ja: Słucham? Pan: Dwa dziesięć? Ja: Yyy, nie mam. Pan: Co? Na szczęście koleżanka… Czytaj dalej

Maj

W maju na świat przyszła nowa obywatelka – bratanica J. Obywatelka jest na razie bardzo malutka, po narodzinach ważyła niecały kilogram, ale wszyscy mocno wierzymy, że już niedługo nabierze odpowiedniej masy, opuści swój… Czytaj dalej