Podróże z Kaśką

pociąg

Zdjęcie autorstwa aussiegall, wykorzystane na podstawie licencji CC

Jedziemy sobie pociągiem Bolko, to jest Regio Express, więc warunki zaskakująco przyjemne – w obie strony mieliśmy przyjemność podróżować w wagonie bezprzedziałowym, ale nie tym z ceratowymi kanapami, gdzie się siedzi na przeciwko siebie, ale w wagonie wyglądającym jak autobus – czysto, przyjemnie, wygodnie, dużo miejsca i nie bolała mnie kość ogonowa (ZAWSZE w podróży boli mnie tyłek, a tu dał radę bez marudzenia po 8 godzin w każdą stronę!), w toalecie była i woda, i mydło i ręczniki!
Jedziemy sobie w tych przyjemnych warunkach, do końcowej stacji została już tylko godzina, może dwie, gdy przez nasz wagon przechodzą dwie dziewczyny.

Jedna z nich, nazwijmy ją Baśką, rzecze: Kaśka, już mam dość, ciężko mi z bagażem. Może tu?
Kaśka: Nie, chodźmy dalej!
I przechodzi do kolejnego wagonu.
Baśka: Ale tam jest jakiś inny pociąg, Kaśka!
Kaśka pozostaje niewzruszona, poszły dalej. Kwadrans lub dwa później wracają.
Baśka: Zwariuję z tobą! (może wyraziła się w mniej parlamentarny sposób) Usiądźmy tutaj!
Kaśka: Nie, nie ma całej szyby.
Baśka: A tu?
Kaśka: Nie

Pod koniec wagonu Baśce udało się znaleźć miejsce, zdawałoby się, idealne: To może tu? Jest okno, nie ma łączenia, jest przodem, nie jest przy samych drzwiach, jest stolik na kawę – MOŻE BYĆ? Kaśka: Wolałabym po drugiej stronie, ale niech będzie. Chciałabym się z nimi zaprzyjaźnić. Z Baśką, bo ma anielską cierpliwość i chyba głębokie pokłady tolerancji względem pewnych dziwactw, a z Kaśką, bo na pewno urozmaicałaby każdy zwyczajny, szary dzień. Ludzie w wagonie (pewnie nie tylko w naszym) mieli trochę radości po kilku godzinach podróży i piszę to bez cienia ironii, ja się naprawdę szczerze uśmiechnęłam (no dobra, przy ostatniej kwestii Kaśki polały mi się łzy ze śmiechu, ale to było naprawdę pozytywne!). Poza tym zdałam sobie sprawę, że ja mogę się schować ze swoim ulubionym miejscem w autobusie miejskim*, żaden to ekscentryzm.

*UMwAM = miejsce spełniające następujące warunki:
– jest przy oknie, żebym mogła spokojnie spać, zamiast czuwać, czy sąsiad spod okna nie wysiada,
– kanapa, która nie dzieli oparcia z drugą kanapą, bo denerwują mnie wiercący i rozpychający się ludzie,
– jest po prawej stronie pojazdu, bo po lewej zimą strasznie ciągnie,
– nie może to być pierwsza kanapa przy drzwiach ani pierwsza przy barierce, a już Boże uchowaj środek tylnego siedzenia, bo wydaje mi się najbardziej śmierciogenne w razie wypadku.
Przykład: UMwAM nieprzegubowym to druga kanapa za środkowymi drzwiami, po prawej stronie oczywiście:)

Reklamy