Martinus martini

J: Ciekawe, czy zrozumiesz ten dowcip:

Przychodzi Cezar do baru i mówi: Poproszę martinus, a barman na to: Chyba martini. Cezar odpowiada: Jakbym chciał dwa drinki, to bym ci powiedział.

cezar

Źródło: historum.pl

Ja: Oczywiście, że zrozumiałam. Znam łacinę.
J. się przedrzeźnia: Znam łacinę, znam łacinę.
Ja: Tak i dodam jeszcze, że moim zdaniem powinno tam być „poproszę martinum”, wiesz – accusativus.
J: Wszystko musisz zepsuć!

Advertisements