Kotce zimno w uszy

Kotka maszeruje dumnie przez mieszkanie niosąc w pyszczku coś, czego nie potrafiłam zidentyfikować bez okularów.
– Zobacz, ona coś niesie. Co to jest?
Nagle kotka zaczyna swój typowy taniec-wygibaniec, a ja rozpoznaję, czym jest ofiara:
– Ej, to moja czapka! (n o w a)  J., zabierz jej to!
– No czapka, nie widziałaś, że niesie Twoją czapkę? – rzecze J. ze stoickim spokojem, zabierając kotu zabawkę
– Nie, wydawało mi się, że niesie worek do odkurzacza.
– Przecież my nie mamy odkurzacza na worek.
– No właśnie, coś mi się nie zgadzało.

kotka

Advertisements