Monthly Archive: Listopad, 2013

To ja, owocowy hipster!

Jako że ceny mandarynek spadły poniżej granicy 4 zł, sezon na cytrusy uważam za otwarty. Ostatnie trzy filmowe wieczory to pochłonięte 3 grejpfruty i kilka (no dobra – kilogram) mandarynek. Tymczasem J. bardzo… Czytaj dalej

Kolorowy jedenasty

Jak pisałam, tak zrobiłam – 11 listopada postanowiłam się skupić na radosnym świętowaniu, choć trudno się było powstrzymać od uwag na temat tego, co się wydarzyło w Warszawie. We Wrocławiu też mieliśmy dwie… Czytaj dalej

Dużo radości w Dzień Niepodległości

Jutro znowu w radiu rozbrzmiewać będzie „My, Pierwsza Brygada”, telewizja będzie nadawała w południe uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza, a wieczorem uraczy nas „Bitwą Warszawską” lub innym filmem z epoki. Tak wygląda Święto… Czytaj dalej

Arteżycie z artefaktem

J. ostatnio tworzy. Tworzy i potrzebuje mojej pomocy.  Pewnego dnia rzecze do mnie: – To super, że masz taką bluzkę (w czarno-białe paski), ale dobrze by było, żebyś miała jeszcze czarno-białe getry (tzn.… Czytaj dalej

Październik

Miesiąc studencki rozpoczął się korkami, ponieważ Jakiś Wybitny Strateg postanowił przywitać powracającą do miasta brać studencką zamknięciem jednej z głównych ulic. Natomiast pożegnanie z „nieśmiertelnikiem, żółtym październikiem” odbyło się w towarzystwie pięknej złotej… Czytaj dalej