Dużo radości w Dzień Niepodległości

Jutro znowu w radiu rozbrzmiewać będzie „My, Pierwsza Brygada”, telewizja będzie nadawała w południe uroczystości przy Grobie Nieznanego Żołnierza, a wieczorem uraczy nas „Bitwą Warszawską” lub innym filmem z epoki.
Tak wygląda Święto Niepodległości odkąd pamiętam.
Mamy pecha, że Rada Regencyjna przekazała władzę wojskową Piłsudskiemu akurat w listopadzie, a nie np. we wrześniu, bo listopadowa aura może odstraszać od wyjścia z domu i spaceru pod najbliższy pomnik bohaterów ojczyzny, pod którym na pewno odbędą się jakieś uroczystości. Może odstraszać od udziału w festynach, paradach i marszach.
Ostatnio oprócz niepogody odstrasza coś jeszcze.
Jakiś czas temu, nie wiem kiedy dokładnie, pewne środowiska zaczęły robić wokół Święta Niepodległości cyrk. 2 lata temu głośno było o burdach w warszawie. Nie wiem, kto jest winien, czy i kto je sprowokował. Ważne że były.
Szkoda, że 11 listopada nie może być wielkim kolorowym festiwalem niepodległości, z tańcami, winem, uśmiechniętymi twarzami zarówno liberałów, jak i narodowców. Szkoda, że nie fetujemy tego dnia tak, jak Amerykanie 4 lipca.
Ja tak uwielbiam to święto. Zawsze łezka mi się w oku kręci, gdy słyszę „Pierwszą Brygadę”, bo akurat ten okres w historii Polski uważam za jeden z najbardziej wzruszających, a Józef Piłsudski to moja ulubiona postać historyczna. O tym okresie pisałam maturę, na zajęcia o międzywojniu czekałam niecierpliwie przez 3,5 roku studiów.
A od 2 lat z niepokojem obserwuję deprecjację tego święta. Jedno środowisko, związane z ruchem narodowym i pewną opcją polityczna uzurpuje sobie prawo do nazywania siebie i swoich zwolenników Prawdziwymi Polakami, jedno środowisko organizuje własne przemarsze, bo oficjalne obchody organizowane są przez „wrogów Polski”. Nazywa swoich oponentów obcymi agentami. Śpiewa „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie”. Co to jest?

Panowie narodowcy, panowie kibice, panie Kaczyński, nie chcę waszej „prawdziwej” Polski, jeśli ta polskość ma polegać na obrażaniu wszystkich oponentów. Chcę się jutro cieszyć, że żyję w wolnym kraju, może nie najbogatszym, może nie najlepiej zarządzanym, ale we własnym, niepodległym. Świętujcie ze mną radośnie!

11listopada

Advertisements