Monthly Archive: Styczeń, 2014

Słonecznik

J. nie jest najmocniejszym zawodnikiem w jedzeniu słonecznika. Unika takich wynalazków, bo za dużo z tym zachodu. Natomiast moje słonecznikowe uzależnienie przeżywa w tej chwili renesans, bo w moim biurze dłubie każdy. Nawet… Czytaj dalej

Nieprawdopodobna historia pewnego muzyka

Wyobraźmy sobie taką sytuację: Jestem znowu w liceum i namiętnie słucham Boba Marleya. Mam jego kilka płyt, niestety nielegalnych (nie ma się czym chwalić, ale rzeczywiście miałam marleyowe składanki, które mi kolega nagrywał),… Czytaj dalej

Rok 2013

Jak już pisałam, lubię podsumowywać. Gdy mój pierwszy recenzent i korektor (J.) przeczytał w poprzedniej notce, że szykuje się podsumowanie całego roku, zagroził jakimś dłuższym wyjazdem. Ale udało mi się zamknąć się z… Czytaj dalej

Grudzień

Grudzień to mój ulubiony miesiąc, bo dostaję wówczas całą górę prezentów. Tak to jest, gdy ma się urodziny w tym samym miesiącu, co Jezus z Nazaretu. Urodziny po raz pierwszy od 2009 roku… Czytaj dalej