Barcelońskie punkty obowiązkowe

Dzisiaj, w majowy wieczór pozwolę sobie jeszcze raz zabrać Was do Barcelony.
Chciałabym Wam pokazać to miasto z dwóch stron – tej typowej, turystycznej oraz drugiej – mniej oczywistej. Dzisiaj ta pierwsza strona.
Wsiadajcie na pokład, jedziemy zobaczyć najsławniejsze miejsca w Barcelonie.

Zamykacie oczy, myślicie Barcelona – co widzicie? Tak, Sagrada Familia, budowle Gaudiego, Park Guel, Rambla. Wielu pomyśli jeszcze Camp Nou, ale tam Was nie zabiorę, bo zamiast stadionu wybraliśmy włóczenie się po średniowiecznych uliczkach Barri Gotic.

Te wyżej wymienione atrakcje to były punkty obowiązkowe, ustalone z naszymi towarzyszami jeszcze przed wyprawą. Informacje o nich znajdziecie w każdym przewodniku, ja tylko dodam parę uwag, których te przewodniki mogą nie zawierać.

Sagrada Familia

O tym, że Sagrada Familia to jeszcze plac budowy, na pewno wiecie, bo każdy przewodnik od tego zaczyna. Ale pragnę nadmienić, że w żaden sposób to nie przeszkadza – ani w zwiedzaniu, ani w uszanowaniu rangi tego miejsca. Można spokojnie pozachwycać się architekturą, można w skupieniu się pomodlić. Nie doszedł do mych uszu dźwięk betoniarki ani nawoływanie robotników budowlanych.
Ważną radą dla wybierających się do Sagrady Familii jest kupno biletów przez Internet ze względu na znacznie krótsze kolejki. Można zakupić bilet na samo zwiedzanie świątyni, a także dodatkowo opłacić wjazd na wieżę oraz przewodnik audio. My zrezygnowaliśmy z przewodnika audio, za to nie mogliśmy sobie odmówić wjazdu na wieżę, bo jesteśmy amatorami rozmaitych wysokości, zawsze warto popatrzeć na miasto z góry. Bilet kupiliśmy na określoną datę i godzinę, do Sagrady przybyliśmy nieco wcześniej (na bilecie jest informacja, aby pojawić się kwadrans przed określoną godziną), co pozwoliło nam na znalezienie właściwej wieży, na którą mieliśmy wjechać windą (a wież Sagrada ma już kilka). Nie wjechaliśmy niestety na sam szczyt, choć widoki i tak były niesamowite. Wnętrze świątyni również robiło wrażenie, przede wszystkim jasność wymieszana z tęczowym światłem rzucanym przez przepiękne witraże. Ponadto warto przyjrzeć się obydwu fasadom (Narodzenia i Męki Pańskiej) oraz zejść do podziemi, gdzie pokazana jest historia powstawania świątyni, a także grób samego Gaudiego (który niestety był zamknięty, gdy byliśmy, szkoda, bo mistrza warto by uczcić).

b114
b113
b112
b100

Casa Batllo

W rankingu najbardziej znanych dzieł Gaudiego Casa Batllo zajmuje chyba drugie miejsce zaraz po Sagradzie Familii. To chyba jeden z najbardziej bajkowych budynków, jakie będzie mi dane zobaczyć, stojący na granicy rzeczywistości i wyobraźni, ocierający się o kicz, ale robiący niesamowite wrażenie. Warto wejść, żeby zobaczyć kominek-grzybek, światło wpadające przez fantazyjne witraże, niebieską klatkę schodową oraz animację przedstawiającą Casa Batllo niczym smoka. Nie warto natomiast robić sobie zdjęcia na jednym z balkonów, gdyż kosztuje ono jedyne 10 euro. Zrezygnowaliśmy, zresztą nie my jedyni 😉

15
b118
b117  b115

Parc Guell

Ostatnie dzieło Gaudiego z kategorii „koniecznie zobaczyć”. Warto do niego pojechać, bo spacer pod górę jest dosyć wyczerpujący. Park jest podzielony na dwie strefy – płatną i bezpłatną. Jeśli chcemy obejrzeć Salę Kolumnową, zasiąść na tarasie na mozaikowej ławce, pogłaskać mozaikową salamandrę – musimy wykupić bilet za 8 €. Bilet kupuje się na określoną godzinę – informacja, na którą godzinę są jeszcze miejsca, jest wyświetlana przy kasie. Jeśli jest dużo chętnych, warto kupić bilet na początku zwiedzania w automacie obok głównej kolejki do kas i czas pozostały do wejścia wykorzystać na spacer po darmowych obszarach parku. Polecam wdrapać się na górę, podziwiać widoki, a po drodze docenić artystów, którzy swoją muzyką umilają spacer.

b135

b140
b137
74

Barri Gotic

Z północnych rubieży Barcelony przenosimy się do dzielnicy gotyckiej, której sercem jest katedra. Wnętrze tej świątyni to przeciwieństwo Sagrady Familii – panuje tam półmrok i iście średniowieczny klimat. Czuje się tam ducha historii.

b124
b123
b121

Bardzo urokliwe są również okolice katedry, np. krużganki z mini ogródkiem i stawem, w którym taplają się gęsi, z pięknymi detalami architektonicznymi i drzewkami pomarańczowymi – raj dla amatorów ładnych kadrów fotograficznych.

b129
b128
b127
b126

Generalnie cała Barri Gotic to bardzo wdzięczny plan fotograficzny, bo byle latarnia prezentuje się niezwykle urzekająco. Ale warto obserwować również witryny – akurat w tej dzielnicy roi się od galerii artystycznych z najrozmaitszymi dziwactwami, a zaskoczyć potrafią nawet „zwykłe” sklepy z pamiątkami.

b130
b133
b132
La Rambla

Ulica, od której zaczyna się opis Barcelony w prawie każdym przewodniku. Morze ludzi przetaczające się do portu i z powrotem, uliczni artyści, handlarze. Również wdzięczne pole do fotografowania, choć nie każdy handlarz czy artysta tego sobie życzy, niestety. W pobliżu Rambli znajduje się targ – La Boqueria, który warto zwiedzić, ale nie warto robić tam zakupów, bo ceny są typowo turystyczne.   Są lepsze miejsca na zakupy barcelońskich przysmaków -ale o tym napiszę więcej w kolejnym wpisie.


b234
b233
b235

 

Reklamy