Category Archive: Wrocław

Dzwoni facet do urzędu…

Dzwoni J. do urzędu skarbowego, żeby zapytać, czy jest już gotowe zaświadczenie, że nie zalega ze składkami. Pani po dłuższej chwili wertowania papierów na biurku odnajduje jego zaświadczenie i mówi: – Tak, jest,… Czytaj dalej

Sierpień

Sierpień jest trochę smutniejszy od lipca, podobnie jak niedziela od soboty, drugi tydzień urlopu czy drugi tydzień ferii od pierwszego. 1 sierpnia oznaczał połowę wakacji. Z każdym dniem było już coraz bliżej początku… Czytaj dalej

Taurozamieszanie z taurokopiami

Do Wrocławia zawitała Tauromachia – tym hasłem Wrocław opatrzył zbiór dzieł trzech wielkich Hiszpanów. Picasso, Goya i mój ulubieniec – Dali. Motywem przewodnim, łączącym twórczość tych trzech wielkich mistrzów jest tauromachia właśnie, czyli… Czytaj dalej

Europejska Stolica nie wiadomo czego

Lubię moje miasto. Nie dlatego, że tu się urodziłam i jestem mu wierna. Urodziłam się 40 km stąd. Lubię moje miasto, bo zawsze wydawało mi się europejskie, nowoczesne,  kulturalne. Teatry, muzea, festiwale, piękna… Czytaj dalej

Wrocław z lotu ptaka – 49 piętro Sky Tower

Stoi we Wrocławiu pewien wysoki budynek, zwany „palcem Czarneckiego” (chodzi oczywiście o multimilionera Leszka, a nie o multipartyjniaka Ryszarda). Dobrze, że palcem, bo kojarzyć się może równie dobrze z inną częścią ciała. No… Czytaj dalej

Stos pudełek na kapelusze

22 czerwca 1911 w breslauerskim ratuszu wrzało. Odbywała się wówczas debata o tym, czy publiczne pieniądze wydać na pewną budowlę, jakiej Breslau jeszcze nie widział. Problem polegał na tym, że budowla była odrobinę… Czytaj dalej

Dzięki Bogu już po Świętach

Nieskładanie życzeń bożonarodzeniowych będzie chyba moją tradycją, ale to nie tak, że życzę wszystkim paskudnych Świąt i samych nieszczęść w nowym, 2014. Ja po prostu znowu nie wyrobiłam się z życzeniami przed wieczerzą… Czytaj dalej

Kolorowy jedenasty

Jak pisałam, tak zrobiłam – 11 listopada postanowiłam się skupić na radosnym świętowaniu, choć trudno się było powstrzymać od uwag na temat tego, co się wydarzyło w Warszawie. We Wrocławiu też mieliśmy dwie… Czytaj dalej

Moje łowy na Wrocławskim Bazarze Smakoszy

Moda na zdrowe i świadome jedzenie opanowała cały kraj. Od kilku tygodni we Wrocławiu mamy cykliczną imprezę o nazwie Wrocławski Bazar Smakoszy, gdzie można zaopatrzyć się w zdrowe, naturalne jedzenie, prosto od rolników/wytwórców.… Czytaj dalej

Węgierska Kawalkada

Tydzień temu w sobotę, zupełnie przypadkiem, po drodze dokądś tam, odwiedziliśmy z J. wrocławski Rynek. Stały tam charakterystyczne budki z mydłem i powidłem (dosłownie), ale pomyślałam – nihil novi, stoją tam 2 razy… Czytaj dalej