Intelikotka

  Ja: Kotka, nie możesz siedzieć tak blisko komputera, bo ci się wzrok popsuje. On z oburzeniem: No! Po chwili, gdy oburzenie ustąpiło: I będziemy jej takie małe okularki zakładać, hihihi

Obyczaje chorobowe w Polsce B

– Mamy smalec? – Nie, po co ci smalec? (północ, leżymy w łóżku) – Jak byłaś mała to mama czy tata nie robili ci okładów, jak byłaś chora? – Nie. – A z… Czytaj dalej

Jeden z dziesięciu

Pan prowadzący: Biedny jak mysz…? Uczestnik: Zakościelna Pan prowadzący: Za dużo tego „za”. Pan prowadzący: Przez jakie „u” piszemy wyraz „dwupokojowy” Uczestniczka: Pierwsze „u” zwykłe, drugie „ó” kreskowane. Pan prowadzący: Jak się nazywa… Czytaj dalej

A właśnie, że napiszę!

– Muszę Ci powiedzieć, że niebieskie miski ułożyłeś w szafce idealnie. (J. miewał problemy z układaniem naczyń w szafce, nigdy mu się nie mieściły). – Taaa, ale o tym na swoim blogu nie… Czytaj dalej

Każdy ma swój własny PRL

Nawet w głowach urodzonych po 1989 r. jest miejsce na ich własny PRL, tylko że jest to miejsce gdzieś niedaleko od okupacji, na lewo od sanacji – czyli tylko hasło z lekcji historii,… Czytaj dalej

Mam ból gardła, wkrótce skonam.

Mojego „bierze” choroba. Pytam się, jak się czuje: – Gardło mnie boli i nie za bardzo się czuję. Ale nie jest najgorzej. Nie żebym tracił przytomność. No, ja też nie tracę przytomności, jak… Czytaj dalej

Sam seks

„Zadowolony taksówkarz to oksymoron, taki sam jak bystry żołnierz, uczciwy lekarz czy seksowny informatyk” – tak I. Meyza i W. Szabłowski napisali w „Nasz mały PRL”. Na szczęście Mój informatykiem jest tylko z… Czytaj dalej

Kochanie, mów do mnie dużymi literami

On: Widziałaś MATRIXA? Ja: Nie. On: Nawet pierwszej części? Ja: Nawet. Ale dobrze, że powiedziałeś to tak WYRAŹNIE, bo inaczej nie byłabym pewna, czy chodzi o ten film. On po chwili namysłu: Ale… Czytaj dalej

Tajemnice internetowej księgarni

– Gdzie we Wrocławiu jest Mer… – Nie ma – Nie ma? – Nie, bo to księgarnia internetowa. – Naprawdę? No, i to chyba jedna z najbardziej znanych, ale czy my aby nie… Czytaj dalej

Rumień!

Podczas wycieczki po Rzymie On: Mam bąbla na palcu. Ja: Ojej. On: Wiesz, że jak będę miał tu rumień i rumień się rozszerzy, to mogę umrzeć? Ja: Tak. Od bąbla.